Niedawno trafiła do nas nawigacja Don’t Panic! w wersji 4.4 przeznaczona dla telefonów z systemem Android.
Do przeprowadzenia testów wybraliśmy aparat HTC Sensation z systemem w wersji 2.3.4.
Sama instalacja jak i uruchomienie przebiegło sprawnie. Otrzymaliśmy do testów pełną licencje, jednak nawet bez tego każdy użytkownik może przetestować aplikacje całkowicie za darmo. To duży plus dla producenta, który pozwala nam ocenić w pełni funkcjonalną aplikację zanim ją zakupimy. Wersja demo posiada jedynie ograniczenie czasowe.
Po zainstalowaniu i uruchomieniu aplikacji możemy przejść do sklepu producenta oznaczonego stosowna ikoną koszyka. Niestety nie mamy możliwości wyboru języka polskiego przy instalacji lub pierwszym uruchomieniu programu. Aby zmienić wersję językową należy skorzystać ze sklepu gdzie bezpłatnie pobierzemy lokalizację. Procedura wygląda tak, że aplikacje należy zainstalować w języku angielskim, następnie ja uruchomić i wybrać sklep gdzie bezpłatnie można pobrać język polski oraz polskie glosy lektorów. To jednak nie koniec, po ściągnięciu i zainstalowaniu dodatków językowych należy jeszcze uruchomić program ponownie. Rozwiązanie takie jest średnio wygodne jeśli chodzi o konieczność restartowania aplikacji.
Przez to można spotkać wiele opinii na różnych forach internetowych, że aplikacja nie posiada naszej wersji językowej lub wersji z polskim lektorem. Tymczasem ma i to dobrej jakości, jednak sama instalacja wymaga od nas wspomnianego restartu.
Kiedy już mamy spolszczony program możemy wybrać mapy. Mapa samej Polski jest dostępna w dobrej cenie (13,49 funtów brytyjskich), w pakietach można kupić inne zakresy map – całą Europę Wschodnią za 30,99GPB, Europę Zachodnią 32.49GBP a nawet Amerykę Północną za 20,99GBP.
Mapa Polski jest z tego samego źródła co w emapie o czym informuje sam producent nawigacji. Zawiera dobre pokrycie siatki dróg a aktualizacje są wydawane kwartalnie. Na moment przeprowadzania testów aktualne były mapy Polski w wersji 2011.09 – nie zawierają one ostatnich oddanych inwestycji drogowych, w tym A2 do granicy. Jest już A1 do Torunia i AOW.
Pierwsza rzecz jaka wyróżnia ten program to szybkość wyznacza trasy. Jest wręcz natychmiastowa, zarówno pierwsze wyznaczenie jak i przeliczenie trasy jest bardzo szybkie. Żadna z innych dostępnych na rynku i testowanych przez nas nawigacji nawet nie zbliżyła się do tej prędkości. Sama nawigacja przebiega podobnie jak w rozwiązaniach innych producentów, szyk komend jest czytelny, wyświetlane informacje także. Ciekawy jest sposób wyszukiwania, gdzie wprowadzanie zaczynamy od nazwy ulicy. Wymaga on przyzwyczajenia, ale wydaje się być dość efektywny.
Nie można mieć zastrzeżeń do wyznaczanych tras. Są poprawne, nawigacja nie funduje nam skoków w bok, jasno prowadzi do celu. Daje się jednak zauważyć, że czasami występują błędy w kategoryzacji dróg lub ich kierunkowości. Są to jednak sporadyczne błędy.
Mapa jest jak już wspomnieliśmy dokładna i aktualna. Porównując do najlepszej na rynku jeśli chodzi o dokładność map nawigacji firmy Aquart (Automapa) możemy stwierdzić, że aktualność w porównaniu do wydanych w tym samym czasie wersji jest podobna. Niestety częstotliwość aktualizacji map w Don’t Panic! Jest dużo niższa niż AM, w efekcie czego na ten moment różnice znacznie się zwiększyły.
Zupełnie innym doświadczeniem jest samo przeglądanie mapy. Bliżej jest tu do rozwiązań znanych z Sygic Aura niż do wspomnianej Automapy. Graficznie na pewno się to prezentuje bardzo ładnie i efektownie jednak pojawia się mały problem. Jest nim skala od której są wyświetlane bardziej szczegółowe dane.
O ile sprawdza się to w przypadku krajów o rozbudowanej sieci autostrad to w przypadku Polski mamy po prostu pusta mapę z kilkoma odcinkami autostrad, nawet bez dróg ekspresowych. Oczywiście możemy przybliżyć mapę i zobaczyć więcej szczegółów, jednak wtedy widzimy jedynie niewielki fragment mapy.
W przypadku Automapy czy choćby Navigona lub CoPilota możemy widzieć większy kawałek mapy i nawet drogi krajowe. Don’t Panic nie daje nam takiej możliwości. Jest to chyba podstawowa wada interfejsu graficznego. Don’t Panic! to nawigacja bardzo prosta w obsłudze. Oczywiście z wyjątkiem wyboru wersji językowej który wymaga restartu aplikacji.
Nawigacja na pewno nadaje się dla początkującego i mniej zaawansowanego użytkownika. Dla osób które lubią ustawić program wg swojego gustu zarówno jeśli chodzi o wygląd jak samo wyznaczanie trasy Don’t Panic nie oferuje zbyt wielu możliwości. Opcje konfiguracyjne są ograniczone do minimum. Oczywiście nie należy tego odczytywać wyłącznie jako wady. Dla przeciętnego użytkownika oznacza to prostotę obsługi i bezproblemowe używanie aplikacji. Program posiada wewnętrzny mechanizm sprawdzania aktualizacji. Jest to wygodne bo zawsze wiemy czy posiadane przez nas mapy są w najnowszej wersji.
Testując program zauważyliśmy jeszcze jedna dziwna rzecz. Otóż na podstronach poszczególnych funkcji występuje kilka ekranów które możemy przełączać. Ekrany przełączamy naciskając ikonę strzałki. Dziwne że aplikacja na system Android nie korzysta z wydawałoby się najbardziej oczywistego przesuwania w dowolnym miejscu ekranu. Czy zatem Don’t Panic! to dobra nawigacja dla smartfonow z Androidem? Na to pytanie ciężko jednoznacznie odpowiedzieć. Na pewno wypada dobrze na tle dotychczasowej androidowej konkurencji, programów takich jak Sygic Aura, CoPilot czy Navigon.
Przewagą Don’t Panic! jest tu na pewno bardzo dokładna mapa Polski zostawiająca daleko w tyle inne programy oparte o mapy zagranicznych dostawców. Wielkim plusem jest prędkość wyznaczania trasy, praktycznie niemającą konkurencji. Do tego dochodzi prosty i ładny, a co najważniejsze czytelny interfejs. Bardzo przystępna jest także cena, szczególnie jeśli chodzi o same mapy Polski. Podsumowując, na tle wspomnianej wyżej dotychczasowej konkurencji jest to bardzo dobra propozycja.
Niedawno jednak ukazała się beta Automapy na system Android. Co to oznacza dla Don’t Panic? Bazująca na mapach emapy nawigacja Don’t Panic straci swoja przewagę. Będzie dostępny konkurent z równie dobrymi mapami Polski, do tego częściej aktualizowanymi. Ponadto AM jest aplikacją z rozpoznawaną marka (zarówno jeśli chodzi o jej wady jak i zalety) i na pewno wiele osób które dokonują migracji z systemu Windows Mobile na Androida zwróci się do tego znanego im produktu. Czy zatem Don’t Panic nie ma szans na sukces? Oczywiście ma. Musi jednak dostosować produkt do pojawiającej się właśnie konkurencji. Ma na to pewien czas zanim ukarze się oficjalna wersja AutoMapy.
Co producent powinien zrobić?
Po pierwsze przystosować wygląd map w większym oddaleniu poprzez pokazywanie większej liczby szczegółów, tak aby dało się widzieć większe obszary bez utraty szczegółów. Po drugie aktualizacja map. Musi być, szczególnie w przypadku Polski robiona częściej biorąc pod uwagę ilość oddawanych inwestycji. Jeśli producent temu sprosta, Don’t Panic ma szanse na zyskanie dużej popularności, tym bardziej że widać na forach internetowych aktywność przedstawiciela producenta.
Na dzień dzisiejszy jest na pewno bardzo ciekawą propozycją dla systemu Android w którą warto zainwestować.


















